Zdecydowany i głośny manifest modlitewny w samym centrum Kielc. W sobotnie południe, płyta kieleckiego Rynku zamieniła się w miejsce publicznej modlitwy. Koordynatorzy i wierni po raz kolejny chwycili za różańce, aby twardo zademonstrować swój sprzeciw wobec przerywania ciąży.
Organizatorzy wydarzenia nie kryją emocji i mówią wprost o walce z bezwzględną zbrodnią na bezbronnych. Kultura śmierci, czyli przyzwolenie na zabijanie nienarodzonych, coraz częściej jest przez niektóre środowiska i w przestrzeni publicznej, apoteozowana.
Aborcja to wielka zbrodnia
Punktualnie o godzinie 12:00 na kieleckim Rynku zgromadzili się uczestnicy Publicznego Różańca o Zatrzymanie Aborcji. Modlitwa wznoszona była zarówno w intencji nienarodzonych ofiar, jak i samych sprawców tego procederu. Przedstawiciele organizatorów podkreślają, że publiczna forma tego wydarzenia ma kluczowe znaczenie w budzeniu sumień przechodniów.
W kraju, w którym zabijane są dzieci nienarodzone – najbardziej niewinne i bezbronne – i to w miejscach, gdzie powinny być otaczane opieką, nikt nie może czuć się bezpiecznie. Modlitwa różańcowa jest niezwykle skuteczna, dlatego wybraliśmy taką drogą. Modlimy się publicznie, aby także zademonstrować innym nasz punkt widzenia. Uświadamiamy mieszkańców, że aborcja jest wielką zbrodnią
– tłumaczy Aleksander Rajch z Fundacji Życie i Rodzina.
Aktywiści pro-life zapowiadają, że nie zamierzają schodzić z ulic miast. Modlitewne manifestacje na kieleckim deptaku odbywają się regularnie w każdą czwartą sobotę miesiąca. Kolejne publiczne starcie o życie nienarodzonych zaplanowano w tym samym miejscu na 27 czerwca.
Robert Bagiński

