Nocą doszło do pożaru w jednym z zakładów produkcyjnych w Skarżysku-Kamiennej. Ogień pojawił się w budynku przy ulicy Obuwniczej, należącym do zakładów Grupy WB. To firma związana z polskim przemysłem obronnym, która zajmuje się m.in. produkcją elementów wykorzystywanych w systemach bezzałogowych.
Ogień pojawił się po północy
Służby zostały zaalarmowane krótko po północy. Operator firmy ochroniarskiej zauważył uruchomienie czujki antywłamaniowej na terenie zakładu i powiadomił odpowiednie służby.
Po przyjeździe policjanci ustalili, że ogień pojawił się w pomieszczeniu działu montażu. W tym czasie zakład nie pracował, dlatego w wyniku zdarzenia nikt nie został poszkodowany.
Strażacy szybko opanowali sytuację, ugasili ogień i oddymili budynek. Spaleniu uległo jedno z pomieszczeń.
Policja sprawdza, co było przyczyną pożaru
Teraz najważniejsze jest ustalenie, w jaki sposób doszło do pojawienia się ognia. Na miejscu pracują policjanci, którzy zabezpieczają ślady i prowadzą oględziny. Wykorzystywany jest również dron wyposażony w kamerę termowizyjną.
Śledczy nie wykluczają, że pożar mógł być wynikiem celowego działania. Wszystkie możliwe wersje są obecnie sprawdzane, a czynności prowadzone są pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Skarżysku-Kamiennej.
Sprawą zainteresowały się również służby specjalne. Funkcjonariusze analizują zabezpieczone informacje i materiały. Służby apelują jednocześnie, aby w związku ze zdarzeniem nie rozpowszechniać niesprawdzonych informacji.
Zakład produkuje elementy dla systemów bezzałogowych
Pożar wybuchł na terenie zakładów należących do Grupy WB. Firma działa w sektorze polskiego przemysłu obronnego i rozwija rozwiązania związane m.in. z bezzałogowymi systemami powietrznymi i naziemnymi, łącznością oraz cyberbezpieczeństwem.
Przedstawiciele WB Electronics poinformowali, że systemy bezpieczeństwa zadziałały prawidłowo, dzięki czemu pożar został szybko wykryty i ugaszony. Zakład ma wznowić działalność po zakończeniu niezbędnych czynności związanych z wyjaśnianiem okoliczności zdarzenia.
Na razie nie wiadomo, co dokładnie doprowadziło do pojawienia się ognia. Odpowiedź na to pytanie ma przynieść prowadzone postępowanie.

