Spektakularny upadek i odwołanie w referendum prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego z Koalicji Obywatelskiej, wywołały falę, która właśnie dotarła do Kielc. Od poniedziałku w sieci trwa dyskusja o tym, czy podobnego referendum nie należy zorganizować w celu odwołania Agaty Wojdy. Oliwy do ognia dolał przewodniczący Rady Miasta Maciej Jakubczyk.
W bezprecedensowym, ostrym wpisie opublikował czarną listę grzechów i wpadek obecnej prezydent Agaty Wojdy, wprost sugerując, że mieszkańcy mają prawo powiedzieć „STOP”. Wybucha potężna dyskusja, ponieważ krytycy natychmiast przypomnieli Jakubczykowi: „Człowieku, przecież ty formalnie współrządzisz tym miastem!”.
19 grzechów Agaty Wojdy!
Atmosfera przed zbliżającą się sesją absolutoryjną w kieleckim ratuszu sięgnęła zenitu. Maciej Jakubczyk postanowił nie brać jeńców i w niezwykle emocjonalnym wpisie uderzył bezpośrednio prezydent miasta. Zdaniem szefa Rady Miasta, kielecka rzeczywistość pod rządami PO to pasmo niekończących się kompromitacji, paraliżu decyzyjnego i realizowania obietnic wyłącznie w mediach społecznościowych.
Każdy Prezydent w dniu powołania składa ślubowanie. To zobowiązanie podjęte przed Radą Miasta i wobec mieszkańców. Z nierozliczonych obietnic, braku zaangażowania rozliczają nas wyborcy. Coraz częściej mówią złej władzy STOP. Powiedziano stop w Zabrzu, powiedziano stop wczoraj w Krakowie. To nie decyzja polityczna PiS, Konfederacji czy Razem. To zawód mieszkańców i troska o przyszłość miasta
– grzmi Maciej Jakubczyk.
Przewodniczący wylicza bezlitośnie: od słynnej wizerunkowej wpadki z „Lustrem”, przez gigantyczny, ukrywany przez Ratusz skandal z „Prezydentem Podróżnikiem”, aż po kompletną degradację Miejskiej Zieleni (RPZiUK), rosnące bezrobocie, strajk w MOPR, konflikt z MPK, próbę sprzedaży MPEC oraz dzisiejszą awarię nowo zakupionego autobusu elektrycznego, która sparaliżowała ruch w mieście.
Zarządzanie miastem poprzez social media – tylko wczoraj 24 rolki. Czy w Kielcach dzieje się dobrze? Sami sobie odpowiedzcie
– kończy Jakubczyk.
Brutalna weryfikacja i obrona prezydent
Wpis przewodniczącego wywołały gigantyczną burzę, a w komentarzach natychmiast doszło do ostrej polaryzacji. Część kielczan w pełni popiera jego diagnozę.
Kielce to w tej chwili obraz nędzy i rozpaczy. To miasto po prostu upadło na pysk. Chcieliście tę skejciarę, to macie efekty. Powtórzyć Kraków, PROSTE
– pisze wściekły Jan Barankiewicz.
Wtóruje mu Rafał Wolski, wskazując na ponad 20-procentowy wzrost bezrobocia zamiast obiecanych „atrakcyjnych miejsc pracy”, oraz Karolina Huk:
Czas na referendum! Drogi w dziurach, a zieleń zaraz zrówna się z drzewami
Jednak na przewodniczącego Rady Miasta spadła też lawina potężnej krytyki. Internauci bezlitośnie obnażyli hipokryzję polityka, przypominając mu, jaką funkcję pełni w strukturach władzy.
Panie Macieju, a czy Pan przypadkiem nie był w koalicji rządzącej, a aktualnie nie jest przewodniczącym rady miasta? A to oznacza, że to Pan współrządzi miastem i decyduje o tym, co się w tym mieście dzieje! To przecież radni podejmują decyzje budżetowe. Miastem nie zarządza jedna osoba. Jakie ma Pan propozycje? Co zrobił Pan osobiście np. w temacie S74?
– punktuje wprost Piotr Hołubowicz.
Wielu komentujących uważa, że wojna z prezydent to zwykła, polityczna gra.
Prawda jest taka, że Agata może i nie jest wymarzonym prezydentem CK, ale i tak jest o wiele lepsza niż wy wszyscy Jakubczyki i Wolskie
– ucina Grzegorz Dulnik.
PiS kontra KO. Czy kielecka ulica wyjdzie na barykady?
W oficjalnym nurcie politycznym kielecki PiS, reprezentowany przez radnego Marcina Stępniewskiego, bacznie obserwuje sytuację i nie ukrywa, że referendum w Kielcach staje się coraz bardziej realnym scenariuszem.
Miasto jest fatalnie zarządzane i to widać każdego dnia. Brudne ulice, nieskoszone trawy czy dalsze zadłużanie miasta powodują, że niewykluczone, iż do takiego referendum dojdzie również w Kielcach. Na ten moment uważamy jednak, że to mieszkańcy powinni wyjść z taką inicjatywą i pokazać, że są niezadowoleni
– tonuje nastroje Marcin Stępniewski.
Z kolei Koalicja Obywatelska odpiera zarzuty i oskarża opozycję o tchórzostwo. Szef kieleckiej KO, Michał Piasecki, twierdzi, że PiS boi się sromotnej porażki.
Pan Marcin Stępniewski boi się przegranej, dlatego wygodniej byłoby im pobudzić do działania osoby formalnie niezwiązane z partią
– komentuje.
Sama Agata Wojda zapewnia, że nie czuje paraliżu.
Działania rady miasta są wybitnie destrukcyjne i mają kierować myślenie ludzi w stronę takiego rozwiązania. My mamy bieżącą pracę do wykonania
– kwituje twardo prezydentka.
Przed ewentualną decyzją o pójściu na referendum ostrzegają też postronni obserwatorzy, jak krakowianin Łukasz Dudała.
Zastanówcie się nad tym. U nas w Krakowie to była czysta, obrzydliwa nagonka prawicowych środowisk i chora z nienawiści propaganda. Kadencja dla Krakowa jest stracona, a pieniądze bezsensownie wydane
Czy Kielce pójdą drogą Krakowa, czy skończy się jedynie na internetowych przepychankach? Gorąca sesja absolutoryjna już niebawem
Robert Bagiński

