77-letnia mieszkanka powiatu starachowickiego padła ofiarą oszustów działających metodą „na wypadek”. Przestępcy wmówili kobiecie, że jej bliski spowodował wypadek i potrzebuje pieniędzy, aby uniknąć poważnych konsekwencji. Seniorka uwierzyła w przedstawioną historię i przekazała oszustom swoje oszczędności.
Tego samego dnia były kolejne próby
Do zdarzenia doszło w czwartek, 20 sierpnia. Tego samego dnia policjanci ze Starachowic otrzymali trzy zgłoszenia dotyczące oszustw i prób wyłudzenia pieniędzy przy wykorzystaniu tej samej metody.
W przypadku 77-letniej kobiety oszuści skutecznie wzbudzili strach o członka rodziny. Przekonali ją, że bliski uczestniczył w wypadku i potrzebna jest natychmiastowa pomoc finansowa. Seniorka, działając pod wpływem emocji, przekazała pieniądze. Dopiero później zorientowała się, że została oszukana.
Na szczęście dwie pozostałe próby zakończyły się inaczej. Mieszkańcy powiatu starachowickiego zachowali czujność, nie uwierzyli w historię przedstawioną przez telefon i nie przekazali pieniędzy.
Oszuści grają na emocjach
Metoda „na wypadek” opiera się przede wszystkim na wywołaniu strachu i presji czasu. Przestępcy mogą przekonywać, że bliska osoba spowodowała wypadek i potrzebuje pieniędzy, aby uniknąć aresztu, odpowiedzialności karnej lub innych konsekwencji.
W takich rozmowach oszuści mogą również przedstawiać się jako policjanci, prokuratorzy, adwokaci albo inne osoby rzekomo zaangażowane w sprawę. Ich celem jest uwiarygodnienie całej historii i skłonienie ofiary do szybkiego przekazania pieniędzy.
Policja przypomina, że funkcjonariusze nigdy nie żądają pieniędzy w związku z wypadkiem czy prowadzonym postępowaniem.
Co zrobić, gdy zadzwoni oszust?
Przede wszystkim nie należy podejmować decyzji pod wpływem emocji. Jeśli ktoś telefonicznie informuje o wypadku członka rodziny i domaga się pieniędzy, najlepiej natychmiast zakończyć rozmowę. Następnie należy samodzielnie skontaktować się z bliską osobą i sprawdzić, czy przedstawiona historia jest prawdziwa.
W przypadku podejrzenia oszustwa należy powiadomić policję, dzwoniąc pod numer 112. Funkcjonariusze apelują również, aby rozmawiać o tego typu zagrożeniach z seniorami. Jedna rozmowa może uchronić bliską osobę przed utratą oszczędności.

