Niespokojny poranek w Sandomierzu. Dzisiaj nad ranem wybuchł tam potężny pożar, który zaatakował dach i poddasze hotelu Tawerna przy ulicy Lwowskiej. Płomienie błyskawicznie objęły górną kondygnację obiektu, zmuszając do natychmiastowej ucieczki osoby przebywające w środku. Z żywiołem walczy w tej chwili kilkudziesięciu strażaków, a dym widać z odległych części miasta.
Służby ratunkowe zostały zaalarmowane o pożarze rano. Jak poinformowała Portal Kielecki Straż Pożarna, sytuacja była bardzo groźna, ponieważ ogień szybko rozprzestrzeniał się po konstrukcji dachu.
Uciekali przed płomieniami
W momencie wybuchu pożaru wewnątrz budynku znajdowały się dwie osoby. Na szczęście zdołały one opuścić hotel o własnych siłach, jeszcze przed przyjazdem pierwszych zastępów ratowników. Według relacji oficera dyżurnego świętokrzyskiej straży pożarnej, ogniem objęty był dach oraz całe poddasze hotelu Tawerna.
Bitwa o Tawernę
Skala pożaru wymusiła zaangażowanie potężnych sił ratowniczych. Na miejscu pracuje obecnie 11 zastępów straży pożarnej. W akcji biorą udział jednostki zawodowe z Sandomierza oraz zastępy z okolicznych Ochotniczych Straży Pożarnych.
Strażacy walczą, aby ogień nie przeniósł się na niższe piętra budynku i sąsiednie obiekty. Przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane – zostaną one ustalone po całkowitym ugaszeniu ognia.
Zuzanna Rolka

