Rekordowe upały i brak opadów coraz mocniej dają się we znaki Polsce. Problem dotyczy nie tylko rolników. Susza może odbić się na całej gospodarce, a jej skutki odczują również konsumenci.
Coraz większy problem z wodą
Susza rolnicza obejmuje znaczną część kraju. Szczególnie trudna sytuacja występuje w regionach, gdzie niedobory wody utrzymują się od wielu miesięcy. Wysokie temperatury dodatkowo przyspieszają wysychanie gleby.
Problemem są nie tylko niskie opady, ale także coraz częstsze fale upałów. Nawet gwałtowne deszcze nie zawsze poprawiają sytuację, ponieważ woda szybko spływa, zamiast uzupełniać zapasy w glebie.
Rolnicy mogą zebrać mniej
Brak wody oznacza gorsze warunki dla upraw. Już tegoroczne szacunki wskazują na spadki zbiorów wielu produktów rolnych, szczególnie owoców. Na sytuację wpłynęły również wiosenne przymrozki i wysokie temperatury.
Mniejsze plony oznaczają z kolei mniejszą podaż produktów na rynku.
Ceny mogą pójść w górę
Jeżeli produkcja rolna będzie niższa, konsumenci mogą zapłacić więcej za część produktów. Dotyczy to przede wszystkim owoców, warzyw i innych artykułów, których ceny są mocno uzależnione od wielkości krajowych zbiorów.
Eksperci ostrzegają, że susza może stać się jednym z czynników zwiększających presję na ceny żywności w kolejnych miesiącach.
Susza dotyczy każdego
Problem niedoboru wody nie kończy się na gospodarstwach rolnych. Wpływa również na gospodarkę, środowisko i bezpieczeństwo żywnościowe kraju.
Coraz częstsze upały i okresy suszy oznaczają, że Polska musi skuteczniej zatrzymywać wodę i lepiej gospodarować jej zasobami. W przeciwnym razie koszt zmian pogodowych będziemy coraz częściej zauważać także podczas zakupów.
Bo choć susza zaczyna się na polu, jej skutki mogą ostatecznie pojawić się na naszym paragonie.

