Huk wystrzałów z ponad stu muszkietów, ryk ośmiu potężnych armat, kłęby dymu pirotechnicznego i ponad 300 zdeterminowanych wojowników z całej Europy. W ten weekend Regionalne Centrum Naukowo-Technologiczne w Podzamczu zamieniło się w krwawe, siedemnastowieczne pole bitwy.
Trwa tam właśnie spektakularne, dwudniowe widowisko historyczne „Dwór w ogniu 1655”. To największa tego typu superprodukcja w regionie i jedna z absolutnie największych w całej Polsce.
Szwedzi uderzyli na Dwór Starostów
Scenariusz tego zapierającego dech w piersiach widowiska rzuca widzów prosto w mroczne i dramatyczne czasy potopu szwedzkiego. Akcja nawiązuje do historycznych wydarzeń, kiedy to po przegranej bitwie pod Żarnowem wojska Rzeczypospolitej zmuszone były wycofywać się w kierunku Krakowa, mając na karku depczącą im po piętach armię szwedzką. W rejonie Kielc i Chęcin doszło do koncentracji sił i zaczęła się brutalna bitwa o Dwór Starostów Chęcińskich.
Widzowie z zapartym tchem śledzili skomplikowane manewry piechoty, zacięte pojedynki strzeleckie, starcia ochotników oraz pełne napięcia próby negocjacji. W obronie dworu ramię w ramię walczyli m.in. członkowie Bractwa „Ostoja Dworska”, którzy zadbali też o pokazanie dawnej codzienności.
My przyjechaliśmy, gdyż koniecznie chcieliśmy być częścią tej inscenizacji i zaprezentować tabor kasztelana. Kasztelan to nic innego, jak królewska służba, a my ukazujemy takie życie obozowe. Są atrakcje dla dzieci, które mogą skreślić gęsim piórem kilka słów i zobaczyć, jak się kiedyś żyło
– opowiadał z pasją Grzegorz Szymański.
Międzynarodowa elita w Podzamczu
Do Podzamcza zjechała absolutna elita rekonstrukcji historycznej, ponad 30 elitarnych grup z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, a nawet Białorusi. W rolę najeźdźców ze Szwecji wcielili się między innymi świetnie wyposażeni pasjonaci z czeskiego Brna, którzy nie szczędzili pochwał dla polskich organizatorów.
Tu jest absolutnie wyjątkowa atmosfera. Macie tutaj świetną imprezę, więc nie dziwi, że jest tak dużo ludzi
– podkreślał jeden z czeskich uczestników widowiska.
Na placu boju zameldowali się także rekonstruktorzy z najdalszych zakątków naszego kraju, prezentując unikalne formacje wojskowe i rzadko spotykane stroje.
Odtwarzamy wojska dragońskie w strojach polskich, czyli wojska poruszające się konno na miejsce bitwy, ale walczące już jako piesze wojska strzeleckie. Muszę przyznać, że jest to chyba jedna z największych w Polsce imprez związanych z rekonstrukcjami historycznymi
– zaznaczał Michał Czyliński.
Dzisiaj krwawa, ostateczna rozprawa!
Sobotnie wydarzenia, to nie koniec. Już dzisiaj, na polu bitwy rozegra się ostateczna, jeszcze bardziej intensywna i krwawa faza konfliktu. Do walki wkroczą zorganizowane formacje pikinierów, muszkieterów oraz ciężka artyleria. Walki przybiorą potężny, masowy charakter, a dynamicznie zmieniający się układ sił doprowadzi do ostatecznego, rozstrzygającego momentu całej opowieści. Wszystko to przy asyście profesjonalnych efektów pirotechnicznych oraz pasjonującego komentarza historycznego, który pozwala na żywo chłonąć wiedzę o dawnej Polsce.
Michał Bukowski

