Do tragicznego zdarzenia doszło w nocy z czwartku na piątek, 13 na 14 sierpnia, w gminie Raków w powiecie kieleckim. Przed jedną z posesji znaleziono nieprzytomnego 54-letniego mężczyznę. Miał poważną ranę w okolicy pleców. Mimo natychmiast podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować.
Z informacji przekazanych przez policję wynika, że zgłoszenie wpłynęło do służb kilka minut po północy. Na miejsce skierowano funkcjonariuszy oraz zespół ratownictwa medycznego. Według ustaleń TVN24 rana na plecach 54-latka została zadana ostrym narzędziem. To właśnie charakter obrażeń sprawił, że śledczy zaczęli sprawdzać, czy w śmierci mężczyzny mogła mieć udział inna osoba.
Zatrzymano 65-letniego brata
Policjanci pod nadzorem prokuratora zabezpieczyli miejsce zdarzenia, ślady oraz materiał dowodowy. Wstępne ustalenia wskazały, że do śmierci 54-latka mogła przyczynić się osoba trzecia.
W związku ze sprawą zatrzymano 65-letniego mężczyznę. Okazało się, że jest on bratem zmarłego. Badanie trzeźwości wykazało, że miał w organizmie ponad 1,5 promila alkoholu. Jak informuje TVN24, zatrzymany został znaleziony w domu i pozostaje w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych do czasu wytrzeźwienia.
Na obecnym etapie śledczy nie informują jednak, jakie dokładnie były okoliczności śmierci 54-latka ani czy zatrzymany 65-latek usłyszał zarzuty. Policja podkreśla, że trwają czynności mające wyjaśnić przebieg wydarzeń i ustalić, kto odpowiada za śmierć mężczyzny.
Śledczy zabezpieczyli dowody
Miejsce tragedii zostało dokładnie zbadane przez policjantów i techników kryminalistyki. Wszystkie zabezpieczone ślady mają pomóc w odtworzeniu przebiegu zdarzenia. Nad czynnościami czuwa prokurator.
Według najnowszych informacji przekazanych przez TVN24, zatrzymany 65-latek ma po wytrzeźwieniu zostać przesłuchany przez śledczych. Od wyników prowadzonych czynności będzie zależało, jakie dalsze decyzje podejmie prokuratura.
Sprawa jest na bardzo wczesnym etapie. Na razie nie można przesądzać, że doszło do zabójstwa, choć okoliczności śmierci 54-latka są traktowane przez śledczych jako wymagające dokładnego wyjaśnienia. Policja i prokuratura ustalają obecnie, co wydarzyło się na posesji w Rakowie i jaki był udział zatrzymanego mężczyzny w całym zdarzeniu.

