Przez lata prostowana, pogłębiana i zamykana w wałach – teraz rzeka Nida, turystyczna perła województwa świętokrzyskiego, wraca do swoich korzeni. Rusza projekt „Naturalna Nida”, warta ponad 100 milionów złotych operacja, która przywróci rzece jej naturalne meandry na odcinku niemal 40 kilometrów.
To nie tylko ratunek dla rzadkich gatunków, jak żółw błotny czy skójka, ale przede wszystkim nowa jakość dla kajakarzy i realne bezpieczeństwo powodziowe dla mieszkańców Pińczowa i okolic.
Koniec z „betonozą”. Czym jest projekt „Naturalna Nida”?
Renaturyzacja to proces odwracania błędów przeszłości. Zamiast walczyć z rzeką, inżynierowie postanowili oddać jej przestrzeń. Inwestycja obejmuje 39 kilometrów koryta między Brzeźnem a Pińczowem.
Kluczowe cele projektu, to przywrócenie meandrów – aby rzeka znów mogła wić się naturalnie, spowalnia bieg wody i sprzyja samooczyszczaniu, likwidacja barier – poprzez eliminację betonowych progów i jazów, a także umożliwienie rzece naturalnej retencji.
Zalew Pińczowski i Umianowice: Nowe serce rekreacji
Dla mieszkańców Powiatu Pińczowskiego najważniejszą wiadomością jest rewitalizacja samego Zalewu Pińczowskiego oraz okolicznych starorzeczy. Od lat zbiornik ten borykał się z problemami ekologicznymi (m.in. masowe śnięcie małży). Dzięki nowej umowie, jakość wody ma ulec znacznej poprawie, co przyciągnie wędkarzy i turystów.
Z kolei w Umianowicach planowana jest przebudowa rowów i montaż zaawansowanej aparatury pomiarowej, co pozwoli precyzyjnie zarządzać wodą w delcie śródlądowej Nidy.
Raj dla turystów i fotografów
Inwestycja to nie tylko koparki i hydrotechnika. Do marca 2028 roku w dolinie Nidy powstanie nowoczesna infrastruktura dla miłośników przyrody tj. platformy obserwacyjne i czatownie dla fotografów ptaków, kładki edukacyjne, pozwalające na bezpieczny spacer po podmokłych terenach oraz udrożnione szlaki kajakowe.
Strategia do 2032 roku: 200 milionów na ekologię
„Naturalna Nida” jest finansowana z funduszy unijnych. Wojciech Kozak, dyrektor RZGW w Krakowie, podkreśla, że to dopiero początek. Cały plan dla zlewni Nidy rozpisany jest do 2032 roku, a jego łączny budżet może przekroczyć 200 milionów złotych.
Przywracamy przyrodzie przestrzeń do życia, a mieszkańcom dajemy większą ochronę
– mówi Kozak.
Marta Grasegger

