Kto by pomyślał? Choć to Kielce są stolicą regionu i sercem administracji, to nie tam płyną najszersze strumienie gotówki do kieszeni pracowników. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego za rok 2025, niekwestionowanym liderem zarobków w województwie świętokrzyskim jest Włoszczowa, Podczas gdy kielecka mediana ledwo dobija do 7,5 tysiąca złotych, włoszczowscy fachowcy cieszą się kwotami bliskimi ośmiu tysiącom.
To prawdziwy nokaut, który pokazuje, że w dzisiejszych czasach to nie wielkość miasta, a siła lokalnego przemysłu dyktuje warunki na paskach wypłat.
Włoszczowa na czele, ale 8 tysięcy to dopiero początek
Dane statystyczne są bezlitosne dla kieleckiej dumy. Mediana zarobków we Włoszczowie dobiła do poziomu blisko 8 000 PLN, podczas gdy w Kielcach to zaledwie 7,5 tysiąca. Różnica jest kolosalna! Skąd biorą się takie pieniądze?
Włoszczowa to zagłębie technologicznych potentatów. Grupa Koronea czy giganci od stolarki i aluminium płacą fachowcom krocie. Tutaj inżynierowie i konstruktorzy nie proszą o podwyżki, oni po prostu inkasują wypłaty, o jakich urzędnicy w stolicy regionu mogą tylko pomarzyć.
Kielce w ogonie, Morawica depcze po piętach
Szokujący jest fakt, że Kielce przegrywają nie tylko z Włoszczową, ale i z Morawicą. Tamtejsze kopalnie i zakłady budowlane pompują pensje specjalistów tak mocno, że miasto wojewódzkie spadło na trzecie miejsce.
Kielce oferują wprawdzie dużo etatów, ale ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Zalew słabo płatnych ofert w usługach skutecznie zaniża statystyki.
Przy mniejszej liczbie osób, we Włoszczowie i Morawicy pracują sami fachowcy, a im trzeba płacić konkretnie
– punktuje prof. Sławomir Pastuszka.
Efekt? Stolica regionu wygląda przy mniejszych gminach jak ubogi krewny.
Bieda na tle kraju – Świętokrzyskie zamyka tabelę
Mimo lokalnych sukcesów Włoszczowy, cały region świętokrzyski wciąż szoruje po dnie ogólnopolskich statystyk. Choć średnia płaca w sektorze przedsiębiorstw wynosi u nas 7 562 PLN, to przy mazowieckich 10 345 PLN wyglądamy dramatycznie słabo.
Różnica blisko 2 800 PLN miesięcznie to przepaść, która wypycha naszych mieszkańców za granicę lub do innych województw. Najgorzej jest w Pacanowie i Słupi Koneckiej – tam o „włoszczowskim eldorado” nikt nawet nie słyszał. Czy nowa płaca minimalna na poziomie 4 806 PLN uratuje region? Na razie jedynym pewnym adresem po dużą kasę pozostaje Włoszczowa.
Piotr Zych

