Skrajna nieodpowiedzialność kieleckiego kierowcy. We wtorkowe popołudnie na ulicy Piekoszowskiej doszło do groźnie wyglądającej kolizji, której sprawca znajdował się w stanie głębokiego upojenia alkoholowego.
Nieudany manewr na Piekoszowskiej
Zdarzenie miało miejsce wczoraj po południu. Jak ustalili pracujący na miejscu funkcjonariusze, 29-letni kierowca fiata postanowił wyprzedzić renaulta, za którego kierownicą siedziała 45-letnia kobieta. Niestety, brak koncentracji i ogromna dawka alkoholu w organizmie sprawiły, że mężczyzna nie zachował bezpiecznego odstępu.
Podczas wykonywania manewru fiat zahaczył o wyprzedzany samochód, doprowadzając do zderzenia obu pojazdów. Na szczęście, mimo dużej siły uderzenia, żaden z uczestników nie odniósł obrażeń, a całe zdarzenie zakwalifikowano jako kolizję.
Rekordowy wynik badania alkomatem
Kiedy na miejscu pojawił się patrol kieleckiej drogówki, powód błędu 29-latka szybko stał się jasny. Policjanci wyczuli od niego silną woń alkoholu, co potwierdziło badanie alkomatem.
Badanie wykazało około 2,5 promila alkoholu w jego organizmie. Kierująca renaultem była trzeźwa
– informuje st. asp. Jacek Borek z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.
Surowe konsekwencje
Dla młodego kierowcy ten dzień zakończył się fatalnie, choć biorąc pod uwagę stan, w jakim prowadził – i tak miał sporo szczęścia, że nie doszło do tragedii. Policjanci na miejscu zatrzymali mu prawo jazdy, a on sam został przewieziony do policyjnego aresztu, gdzie musiał wytrzeźwieć przed usłyszeniem zarzutów.
Za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie kolizji 29-latkowi grozi teraz wysoka grzywna, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów, a nawet kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Anna Barwinek

