To nie jest dobry czas dla pacjentów w województwie świętokrzyskim. Szpital Powiatowy w Pińczowie zawiesza oddział wewnętrzny, a lekarze masowo odchodzą z pracy. Konferencję prasową w tej sprawie zwołała wczoraj liderka świętokrzyskiego Prawa i Sprawiedliwości, posłanka Anna Krupka, która bezlitośnie punktowała zaniedbania rządu Donalda Tuska. – Szpitale toną w długach, a NFZ karze je za ratowanie ludzkiego życia – grzmiała w obecności innych polityków PiS.
Sytuacja w Pińczowie jest dramatyczna i zmienia się niemal z dnia na dzień, niestety na niekorzyść dla pacjentów. Choć jeszcze kilka dni temu zapewniano o stabilności, dziś fakty są już takie, że od 1 maja oddział chorób wewnętrznych zostaje czasowo zawieszony.
Powód jest bardzo poważny – wszyscy lekarze złożyli wypowiedzenia. Przyjęcia nowych pacjentów już wstrzymano, a dyrektor placówki, Zbigniew Bajkowski, przyznaje, że kadra nie wytrzymała natłoku obowiązków i systemowego chaosu.
Anna Krupka: „Rząd karze szpitale za nadwykonania”
Obecna na miejscu posłanka Anna Krupka, która od lat aktywnie wspiera rozwój świętokrzyskiej infrastruktury medycznej, określiła sytuację w Pińczowie jako symbol upadku polityki zdrowotnej obecnego rządu.
Według niej to, co dzieje się w polskich powiatach, także tych w województwie świętokrzyskim, to „wołanie o pomoc”, którego rząd Donalda Tuska nie chce usłyszeć.
Szpitale nie otrzymują środków za nadwykonania. Przyjmują pacjentów, ratują im życie i zdrowie, a są za to karane, bo NFZ nie płaci im należnych pieniędzy. To jest rozpaczliwy krzyk, do którego się przyłączamy
– mówiła z pasją Anna Krupka. Liderka świętokrzyskiego PiS podkreśliła, że wiele placówek w regionie balansuje na granicy upadłości, a brak płynności finansowej bezpośrednio uderza w bezpieczeństwo mieszkańców.
Chaos w systemie i bezradność dyrekcji
Dyrektor szpitala Zbigniew Bajkowski wskazuje na konkretne problemy, które przelały czarę goryczy lekarzy. Poza kwestiami finansowymi, kluczowy okazał się brak współpracy z pogotowiem ratunkowym. Do pińczowskiego szpitala notorycznie trafiać mają pacjenci, którzy wymagają specjalistycznej pomocy w innych miastach, co paraliżuje pracę miejscowej izby przyjęć.
Przykładem jest sytuacja, w której do szpitala trafia pacjent z rozpoznanym rakiem płuc i dusznościami, mimo że niedaleko w Busku-Zdroju działa oddział pulmonologiczny
– wyjaśniał dyrektor.
Jak relacjonował podczas konferencji prasowej dyrektor, lekarze byli przygnieceni biurokracją i niewłaściwym kierowaniem chorych, i dlatego postanowili powiedzieć „dość”.
PiS wzywa do działania: „To czarny tydzień dla regionu”
Dla Anny Krupki i przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości wydarzenia w Pińczowie to element szerszego, niepokojącego zjawiska. Posłanka jednoznacznie wskazała winnych obecnego stanu rzeczy, wzywając resort zdrowia do natychmiastowej reakcji.
Wzywamy rząd do rozwiązania problemów polskiej służby zdrowia. Nie można pozwalać na to, by mieszkańcy powiatów tacy jak pińczowski, zostawali bez podstawowej opieki medycznej, bo system jest źle zarządzany
– apelowała Anna Krupka.
Na ten moment oddział wewnętrzny ma być wyłączony z użytku przez trzy miesiące. Dyrekcja zapowiada próby odbudowy zespołu, jednak bez systemowego wsparcia i zmiany polityki finansowej państwa, o którą upomina się świętokrzyska posłanka, o sukces będzie niezwykle trudno.
Zuzanna Rolka

