Komunikacyjna rewolucja w Kielcach ma swoje drugie, mniej radosne oblicze. Choć miasto planuje uruchomienie nowych linii obsługiwanych przez nowoczesne „elektryki”, mieszkańcy osiedla KSM patrzą na te zapowiedzi z niepokojem. Powód? Fatalny stan ulicy Leszczyńskiej, która ich zdaniem może nie wytrzymać ciężaru regularnych kursów komunikacji miejskiej.
Plany Zarządu Transportu Miejskiego zakładają, że za kilkanaście miesięcy osiedlowe uliczki – w tym właśnie Leszczyńska i Śląska – staną się stałymi trasami dla nowych autobusów. Dla wielu lokatorów to jednak wizja „trzęsących się domów” i jeszcze głębszych wyrw w jezdni.
„Dziura na dziurze” kontra autobusy
Ulica Leszczyńska od lat prosi się o kompleksową modernizację. Obecnie nawierzchnia przypomina mozaikę doraźnych łat, co przy rosnącej zabudowie osiedla staje się coraz większym problemem.
To jest jakaś masakra, tu mamy codziennie jak w trakcie trzęsienia ziemi. Tu nie da się tak żyć
– punktuje jeden z mieszkańców w rozmowie z Portalem Kieleckim..
Miejski Zarząd Dróg (MZD) przyznaje, że remont jest konieczny, ale na przeszkodzie stoją skomplikowane kwestie własnościowe. Część gruntów pod drogą wciąż nie należy do miasta.
Obecnie trwa procedura regulowania stanu prawnego działek i przygotowywanie dokumentacji geodezyjnej. Remont nakładkowy będzie możliwy dopiero po przejęciu gruntów, prawdopodobnie w 2027 roku.
Krótkie „elektryki” lekarstwem na wąskie gardła?
ZTM uspokaja, że na osiedlowe trasy nie wyjadą wielkie przegubowce. Miasto czeka na dostawę pięciu krótkich autobusów elektrycznych, które są obecnie produkowane specjalnie pod kątem wąskich uliczek śródmieścia i osiedli.
Barbara Damian, dyrektor ZTM, przypomina, że ulica Śląska (gdzie powstaną dwa nowe przystanki) sprawdziła się już jako trasa objazdowa podczas remontu ul. Domaszowskiej. Potrzeby transportowe w tym rejonie rosną wraz z nowymi blokami, dlatego nowe linie są traktowane jako priorytet.
Gdzie jeszcze pojawią się nowe linie?
Rewolucja w rozkładach jazdy nie ograniczy się tylko do KSM-u. Nowe, ekologiczne pojazdy mają pojawić się w miejscach, gdzie do tej pory komunikacja miejska nie docierała. W śródmieściu – ul. św. Leonarda, ul. Wesoła, ul. Czerwonego Krzyża, a także na osiedlu KSM — ul. Leszczyńska, ul. Śląska.
Mieszkańcom pozostaje mieć nadzieję, że drogowcy zdążą z nowym asfaltem, zanim pierwszy elektryczny autobus zaliczy debiut w legendarnej już „dziurze na Leszczyńskiej”.
Alicja Martowska

