Czarna środa w Skarżysku-Kamiennej. Drewniany dom przy ulicy Paryskiej zamienił się w śmiertelną pułapkę. Choć strażacy robili, co w ich mocy, wyrywając ofiary z płomieni, bilans tragedii jest przerażający: troje martwych i jeden ranny. To najczarniejszy dzień dla lokalnych służb od ponad 15 lat!
Pożar domu przy ul. Paryskiej w Skarżysku
Ogień pojawił się nagle i strawił stary, drewniany budynek. Na miejsce natychmiast pognały cztery zastępy straży pożarnej, a ratownicy musieli walczyć nie tylko z szalejącym żywiołem, ale i skrajnie trudnymi warunkami wewnątrz konstrukcji.
Mimo gęstego dymu i walących się elementów, strażacy dotarli do nieprzytomnych osób uwięzionych w środku. Niestety, walka o ich życie zakończyła się klęską.
Strażacy wydobyli trzy nieprzytomne osoby i przekazali je zespołowi ratownictwa medycznego. Niestety, mimo podjętej reanimacji ich życia nie udało się uratować. Lekarz stwierdził zgon wszystkich trzech osób. Byli to dwaj mężczyźni i jedna kobieta
– przekazał naszemu portalowi st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik kieleckiej straży pożarnej.
Najtragiczniejszy pożar w powiecie skarżyskim
Czwarta osoba przebywająca w budynku miała więcej szczęścia, choć o „cudzie” trudno mówić w obliczu potwornych ran. Mężczyzna zdołał uciec z płonącego piekła jeszcze przed przyjazdem służb, jednak ogień zdążył go dosięgnąć.
Poszkodowany oddalił się z miejsca zdarzenia z widocznymi poparzeniami ciała, jednak szybko trafił pod opiekę specjalistów z zespołu ratownictwa medycznego
– podkreśla st. kpt. Bajur.
Skala tej tragedii jest porażająca nawet dla doświadczonych ratowników. Jak podkreślają strażacy, to najtragiczniejszy pożar w powiecie skarżyskim od 2010 roku. Przez ostatnie 15 lat dochodziło tu do sześciu dramatycznych zdarzeń, ale w żadnym z nich śmierć nie zebrała tak obfitego żniwa jednocześnie.
Obecnie pogorzelisko przy ul. Paryskiej jest zabezpieczone. Pod nadzorem prokuratora policjanci próbują ustalić tożsamość ofiar oraz odpowiedzieć na kluczowe pytanie: co zamieniło stary pustostan w śmiertelny stos…
Alicja Martowska

