Po miesiącach narzekań na stan nawierzchni, Miejski Zarząd Dróg wreszcie wyciąga ciężki sprzęt. Program „Kielce bez dziur” wchodzi w decydującą fazę, a pierwszym celem drogowców jest kluczowy odcinek ulicy Warszawskiej. To początek rewolucji, która ma odmienić oblicze kieleckich dróg.
Przetarg już ruszył, a ekipy mają pełne ręce roboty. Remont obejmie odcinek od ul. Orkana aż do Ronda Geodetów. Plan jest konkretny: stare, dziurawe warstwy asfaltu idą pod frez, a w ich miejsce pojawi się nowa, solidna nawierzchnia bitumiczna. To nie tylko poprawa komfortu jazdy, ale przede wszystkim bezpieczeństwa, ponieważ wymienione zostaną krawężniki, a zatoka autobusowa przejdzie gruntowną modernizację.
Ukłon w stronę pieszych i niepełnosprawnych
Remont Warszawskiej to nie tylko szybki przejazd dla aut. Projekt stawia na dostępność. Przejścia dla pieszych zostaną wyposażone w obniżone krawężniki i specjalne elementy sensoryczne. Dzięki temu osoby z ograniczoną mobilnością będą mogły poruszać się po okolicy bez strachu, co jest ogromnym skokiem jakościowym dla tej części miasta.
Budżet na tegoroczną walkę z kieleckimi nierównościami to imponujące 13 milionów złotych. Warszawska to dopiero początek, gdyż drogowcy mają już na celowniku kolejne punkty zapalne. W planach są m.in. ulice Batalionów Chłopskich, Fosforytowa, Jagiellońska, Ściegiennego, Wrzosowa czy Malików.
Termin składania ofert mija 27 marca. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wykonawca będzie miał tylko 90 dni na ukończenie prac. Czy kielczanie wreszcie zapomną, czym jest omijanie dziur? Wszystko wskazuje na to, że nadjeżdżają lepsze czasy dla naszych zawieszeń
Marta Grasegger

