To był jeden z najbardziej wstrząsających pożarów w regionie ostatnich lat. 43-letni mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty zabójstwa trzech osób oraz usiłowania zabójstwa czwartego pokrzywdzonego w związku z tragicznym pożarem pustostanu przy ulicy Paryskiej w Skarżysku-Kamiennej.
Sąd zdecydował o natychmiastowym aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Grozi mu dożywocie.
Dramatyczna noc przy ulicy Paryskiej
Do tragedii doszło w środę, 4 marca. Ogień błyskawicznie objął drewniany pustostan, w którym przebywały cztery osoby. Mimo heroicznej walki służb, które z płomieniami zmagały się aż do rana, finał zdarzenia okazał się tragiczny. Życia 58-letniej kobiety oraz dwóch mężczyzn w wieku 58 i 25 lat nie udało się uratować. Jedynie 42-letni mężczyzna zdołał o własnych siłach opuścić płonący budynek i trafić do szpitala.
Nieumyślne spowodowanie śmierci? Nie, to zabójstwo
Śledczy od samego początku badali hipotezę umyślnego podłożenia ognia. Szybka praca policjantów z Kielc i Skarżyska-Kamiennej doprowadziła do błyskawicznego zatrzymania 43-letniego mężczyzny.
Mężczyzna usłyszał zarzut zabójstwa 3 osób oraz usiłowania zabójstwa czwartego z pokrzywdzonych i spowodowania u niego ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, co było wynikiem podpalenia
– poinformował nasz portal podkomisarz Maciej Ślusarczyk z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.
Surowa kara za bezwzględność
W sobotę Sąd Rejonowy w Skarżysku-Kamiennej przychylił się do wniosku prokuratora i zastosował wobec 43-latka środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.
Ze względu na charakter czynu, jakim jest zabójstwo, podejrzany musi liczyć się z najwyższym możliwym wymiarem kary. Za podpalenie, które doprowadziło do śmierci trzech osób, grozi mu od 15 lat więzienia aż do dożywotniego pozbawienia wolności.
Marta Grasegger

