Region świętokrzyski walczy z przerażającym zagrożeniem. Tylko w ostatni weekend strażacy aż 16 razy pędzili do płonących lasów. Choć mamy dopiero kwiecień, w kniejach jest sucho jak pieprz, a statystyki za ubiegły rok nie pozostawiają złudzeń: liczba pożarów w naszym województwie wystrzeliła o blisko połowę.
Sytuacja w świętokrzyskich lasach jest krytyczna. Służby wprowadziły najwyższy stopień zagrożenia pożarowego. Każdy spacer z papierosem czy próba rozpalenia ogniska w pobliżu drzew to dziś igranie z ogniem, które może skończyć się katastrofą.
Strażak wyjeżdża do akcji co pół godziny
Bilans działań świętokrzyskiej straży za rok 2025 jest porażający. Strażacy interweniowali ponad 16 tysięcy razy, co oznacza, że syrena alarmowa wyła średnio co 32 minuty. Najgorsze jest jednak to, że ogień staje się coraz bardziej agresywny, bo liczba pożarów wzrosła aż o 45 proc. w porównaniu do 2024 roku.
W ostatni weekend nasi ratownicy wyjeżdżali do lasów 16 razy. Głównie płonęło poszycie, ale przy tej suszy nawet najmniejsze zarzewie ognia może wzniecić pożar na ogromną skalę
– ostrzega st. kpt. Marcin Bajur, rzecznik prasowy KW PSP w Kielcach.
Ludzka głupota gorsza od suszy? Szokujące liczby podpaleń
Dane za ubiegły rok są bezlitosne i wynika z nich, że ponad 90 proc. pożarów w województwie świętokrzyskim, to wina człowieka. Nieostrożność, wczesnowiosenne wypalanie traw, ale przede wszystkim – celowe podpalenia. W 2025 roku aż 3 460 pożarów zakwalifikowano jako umyślne działanie podpalaczy. To armia ludzi, którzy z premedytacją niszczą nasze wspólne dobro.
Aż 16 razy wyjeżdżaliśmy do lasów w jeden weekend. To pokazuje skalę zagrożenia. Pamiętajmy, że człowiek odpowiada za niemal każdy ogień w lesie
– przypominają strażacy.
Choć strażacy dysponują nowoczesnym sprzętem i reagują błyskawicznie, natura w połączeniu z ludzką lekkomyślnością często wygrywa.
Apel do mieszkańców: Nie bądź iskrą, która zacznie piekło!
Lasy są obecnie jak wielka beczka prochu. Ściółka jest wysuszona na wiór, a zapowiadane ocieplenie tylko pogorszy sytuację. Jeśli widzisz dym w lesie lub podejrzane zachowanie innych osób – nie zwlekaj, dzwoń na 112. Pamiętaj, że w lesie i w odległości 100 metrów od niego używanie otwartego ognia jest surowo zabronione.
Marta Grasegger

