Kielce zyskały nowego, niezwykłego opiekuna. Od wczoraj dworzec PKP dumnie nosi imię generała Franciszka Kamińskiego – legendarnego dowódcy Batalionów Chłopskich i niezłomnego bohatera, który za wolną Polskę gnił w komunistycznych więzieniach. W uroczystości wzięła udział polityczna „waga ciężka” z wicepremierem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem na czele.
Inicjatorem nadania imienia był europoseł Adam Jarubas, który przypomniał, że Bataliony Chłopskie były drugą co do wielkości siłą polskiego podziemia. Teraz pamięć o ich twórcy będzie witać każdego pasażera wysiadającego w sercu Kielc.
Syn sandomierskiej ziemi wraca do domu
Dla lidera ludowców, Władysława Kosiniaka-Kamysza, wybór patrona nie był przypadkowy. Generał Kamiński to „swój chłop”, bo pochodził spod Sandomierza, a świętokrzyska ziemia ukształtowała jego twardy charakter.
Tutaj się wychował, tutaj poczuł tę kulturę i tradycję. To owocowało stworzeniem jednej z najliczniejszych formacji niepodległościowych w historii
– podkreślał minister obrony narodowej podczas uroczystości na kieleckim dworcu.
Inwestycyjny boom w tle historycznych uroczystości
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak zauważył symboliczną więź: tak jak kolej łączy miasta, tak generał Kamiński łączył Polaków w walce o wolność. Przy okazji padły ważne deklaracje dla podróżnych. Region świętokrzyski staje się placem wielkiej budowy, a mowa o gigantycznej modernizacji linii kolejowej nr 8 (Skarżysko – Kozłów) za zawrotną kwotę 3,2 miliarda złotych.
Dla władz miasta nadanie imienia dworcowi to coś więcej niż tylko nowa tablica na budynku. Prezydent Kielc Agata Wojda zaznaczyła, że dworzec to architektoniczna ikona miasta, która teraz zyskała „duszę”.
Dzisiaj ta symbolika zyskuje dodatkową wartość. Franciszek Kamiński to człowiek, któremu zawdzięczamy wolność. To dla nas bardzo ważne wydarzenie
– mówiła prezydent, podkreślając wagę lokalnej tożsamości.
Kim był Franciszek Kamiński? Bohater, więzień, legenda
Nowy patron dworca to postać tragiczna i wielka zarazem. Od 1940 roku dowodził Batalionami Chłopskimi, a po wojnie zamiast orderów, doczekał się prześladowań. W 1950 roku komuniści wsadzili go do więzienia na 12 lat pod sfabrykowanymi zarzutami. Wolność odzyskał dopiero na fali odwilży w 1956 roku. Do końca życia pozostał wierny swoim ideałom, pełniąc funkcję Honorowego Prezesa PSL. Teraz jego nazwisko na zawsze wpisze się w krajobraz współczesnych Kielc.
Edyta Olszewska

