Tak dobrych wiadomości podczas wczorajszej sesji Sejmiku Świętokrzyskiego nikt się nie spodziewał. Ponad 11 milionów złotych trafi do Świętokrzyskiego Centrum Onkologii na najnowocześniejszy sprzęt do wykrywania raka. Jak marszałek Renata Janik znalazła te pieniądze? Zastosowała sprytny manewr i dogadała się z Ministerstwem Kultury, by to rząd mocniej sypnął groszem na kielecki teatr, a „zaoszczędzone” w ten sposób regionalne miliony przerzuciła na zdrowie.
Dla tysięcy pacjentów z Kielc i regionu to informacja roku. ŚCO kupi gammakamerę, czyli kosmicznie drogą i precyzyjną maszynę, która znajdzie przerzuty nowotworowe nawet tam, gdzie inne urządzenia są bezradne.
Zdrowie ważniejsze od sporów
Skąd wzięła się ta nagła gotówka? Marszałek Renata Janik wykorzystała porozumienie z Ministerstwem Kultury. Skoro Warszawa dołoży więcej do Teatru im. Żeromskiego, nasze województwo mogło wycofać część swoich pieniędzy z tej inwestycji.
Marszałek nie schowała ich jednak „do skarpety”, ale od razu kazała przelać je na onkologię i do szpitala w Czerwonej Górze, tam trafi 6 mln zł.
Wkład województwa w teatr będzie niższy, co pozwoliło nam wesprzeć ochronę zdrowia
– tłumaczył Andrzej Bętkowski, przewodniczący sejmiku.
Ale to, co wydaje się logiczne dla pacjenta, nie spodobało się opozycji z Koalicji Obywatelskiej.
Pyskówka o teatr. Marszałek Janik: „Mamy prawo do apelacji!”
Radni KO, z Gerardem Pedryczem na czele, próbowali przekonywać, że marszałek przegrała w sądzie sprawę o powołanie Jacka Jabrzyka na dyrektora teatru i teraz „ucieka w kompromis”. Renata Janik nie wytrzymała i ostro odpowiedziała z mównicy.
Niech mi pan pokaże jakikolwiek wyrok, w którym mamy nakaz zatrudnienia pana Jacka Jabrzyka!
– skonstatowała marszałek Janik.
Wyjaśniła też, że zarząd województwa nie zgadza się z błędami przy konkursie i idzie do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Mamy do tego prawo!
– podkreślała.
Co ważne dla fanów sztuki, teatr nie ucierpi. Jacek Jabrzyk i tak zacznie tam pracę 18 maja, a pieniądze z Warszawy zabezpieczą funkcjonowanie sceny.
Rząd tnie kasę, region się broni. 90% mniej na bezrobotnych?
Mniej optymistycznie wyglądała część dotycząca rynku pracy. Marszałek Janik ujawniła szokujące dane z Warszawy, ponieważ rząd drastycznie obciął fundusze na pomoc bezrobotnym w naszym regionie.
To spadek o 90 procent względem roku 2024! To drastyczne ograniczenie środków z Funduszu Pracy
– alarmowała Renata Janik.
Mimo tych kłód rzucanych pod nogi z rządu, nasze województwo radzi sobie świetnie. Podczas gdy w całej Polsce zwolnienia grupowe objęły 30 tysięcy osób, u nas dotknęło to zaledwie 155 pracowników. To jeden z najlepszych wyników w kraju.
Edyta Olszewska

