Poszło im lepiej niż Koronie Kielce! Kapłani z Diecezji Kieleckiej po raz trzeci z rzędu nałożyli na głowy korony mistrzów Polski w halowej piłce nożnej. Podczas jubileuszowych, 20. mistrzostw w Bielsku-Białej nasi duchowni nie dali rywalom żadnych złudzeń, w pięknym stylu odprawiając z kwitkiem faworyzowany Tarnów.
Finałowy nokaut i „Boża pomoc” w bramce
To był turniej marzeń, a nasi księża szli przez fazę grupową jak burza. Prawdziwe schody zaczęły się jednak w ćwierćfinale. Starcie z Diecezją Zamojsko-Lubaczowską okrzyknięto „przedwczesnym finałem”. Po morderczym boju i karnych, kieleccy sędziowie pokoju pokazali, że mają nerwy ze stali!
W wielkim finale kieleckie „Scyzory w sutannach” zmierzyły się z Diecezją Tarnowską. Wynik 2:0 mówi sam za siebie – dwie bramki niezastąpionego ks. Łukasza Chowańca przypieczętowały złoto.
W moim debiucie udało się też, z Bożą pomocą, zdobyć nagrodę dla najlepszego bramkarza turnieju
– napisał w sieci ks. Paweł Cieplewicz, który zamurował kielecką bramkę.
Mistrzowie Europy pokazali klasę
Kielecka ekipa to prawdziwy Dream Team. W składzie znalazło się aż pięciu świeżo upieczonych mistrzów Europy! MVP całego turnieju został ks. Łukasz Chowaniec, a kapitan drużyny, ks. Marek Łosak, nie krył ogromnej dumy z historycznego wyczynu.
Jest wielka radość, bo trzeci raz z rzędu zdobyliśmy mistrzostwo Polski. Nikomu wcześniej to się nie udało. Cieszy też to, że obyło się bez kontuzji
– podsumował kapitan.
Od ambony na parkiet: Nasi mistrzowie!
Skład złotej drużyny to mieszanka doświadczenia i młodej energii. Od proboszczów po wikariuszy i duszpasterza sportowców, ks. Krzysztofa Banasika – wszyscy pokazali, że pod sutanną biją serca prawdziwych wojowników.
Kielecka diecezja to absolutny fenomen na mapie polskiego sportu duchownych. Ma już na swoim koncie 7 tytułów mistrza Polski, 13 finałów i 3 złote medale z rzędu.
Po wielkim triumfie księża wracają do swoich parafii w Sieciechowicach, Szczekocinach, Małogoszczu czy Kielcach, by od poniedziałku znów służyć wiernym, tym razem już z najcenniejszymi medalami w kieszeni.
Marta Grasegger

