Poranny wypadek na al. Solidarności w Kielcach mógł zakończyć się znacznie poważniej. Kierowca fiata uderzył w stojący na światłach samochód, po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Chwilę później policjanci odnaleźli porzucony pojazd na jednym z osiedlowych parkingów.
Fiat uderzył w stojące przed sygnalizacją świetlną suzuki, którym kierował trzeźwy 81-letni mężczyzna.
Siła uderzenia była na tyle duża, że suzuki zostało zepchnięte na przejście dla pieszych. W tym momencie przez pasy przechodziła trzeźwa 27-letnia kobieta. Samochód otarł się o pieszą, jednak na szczęście nie odniosła ona obrażeń.
Po kolizji kierujący fiatem nie zatrzymał się i odjechał z miejsca zdarzenia. Policjanci szybko odnaleźli samochód na jednym z parkingów na pobliskim osiedlu. Trwają czynności mające na celu ustalenie, kto siedział za kierownicą w chwili kolizji.
Mimo groźnie wyglądającego zdarzenia nikt nie został ranny. Sprawę wyjaśniają funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach.

