Po raz czwarty nie udało się rozstrzygnąć sprawy pożyczki konsolidacyjnej dla Kielc. Piątkowa nadzwyczajna sesja Rady Miasta zakończyła się jeszcze przed rozpoczęciem merytorycznych obrad. Powodem był brak kworum, czyli minimalnej liczby radnych wymaganej do podejmowania uchwał.
Na sali obrad nie pojawiło się wystarczająco wielu radnych, dlatego przewodniczący Rady Miasta nie mógł otworzyć sesji i poddać pod głosowanie projektu uchwały dotyczącej konsolidacji miejskiego zadłużenia. Tym samym już czwarta próba podjęcia decyzji w tej sprawie zakończyła się niepowodzeniem.
Kluczowa decyzja dla finansów miasta
Projekt przygotowany przez prezydent Kielc Agatę Wojdę zakłada refinansowanie części istniejącego zadłużenia miasta. Według władz samorządowych konsolidacja nie oznacza zaciągania nowego długu, lecz zmianę harmonogramu spłat dotychczasowych zobowiązań. Dzięki temu w budżecie miasta w latach 2027–2033 mogłoby pozostać nawet około 100 mln zł rocznie, które samorząd chciałby przeznaczyć na inwestycje oraz bieżące funkcjonowanie miasta.
Spór trwa od wielu tygodni
Sprawa pożyczki konsolidacyjnej od kilku tygodni dzieli kieleckich radnych. Podczas poprzednich głosowań projekt nie uzyskał wymaganej większości. Ostatnim razem wynik głosowania wyniósł 12 do 12, co oznaczało odrzucenie uchwały.
Przed piątkową sesją przewodniczący Rady Miasta Maciej Jakubczyk sygnalizował, że problemem może okazać się nie tylko brak większości dla projektu, ale również uzyskanie kworum. Tak właśnie się stało – nieobecność części radnych uniemożliwiła przeprowadzenie głosowania.
Co dalej z finansami Kielc?
Brak decyzji oznacza, że miasto nadal nie ma zgody na przeprowadzenie planowanej operacji finansowej. Nie wiadomo jeszcze, czy projekt ponownie trafi pod obrady Rady Miasta i kiedy mogłoby dojść do kolejnej próby głosowania.
Sprawa konsolidacji zadłużenia stała się jednym z najważniejszych tematów ostatnich tygodni w kieleckim samorządzie. Kolejne nieudane sesje pokazują, że osiągnięcie porozumienia między radnymi będzie trudne.

